poprostuozyciu

Spirulina hawajska - wady i zalety

Swoją przygodę ze spiruliną rozpoczęłam już jakieś pół roku temu. Jako osoba wiecznie zmagająca się z anemią próbowałam już różnych środków - zarówno leków jak i metod naturalnych. Pewnego dnia przeczytałam na jakimś forum o spirulinie i postanowiłam spróbować. Było tylko jedno ale... 

 

Wszyscy opisywali cudowne właściwości spiruliny, natomiast nigdzie nie mogłam znaleźć informacji o możliwych skutkach ubocznych. Postanowiłam więc opisać swoje własne doświadczenia z nią związane, być może komuś się taka wiedza przyda ;)

 

Zalety:

- łatwiej się opalać (skóra szybciej brązowieje)

- podnosi poziom żelaza we krwi

- poprawia odporność organizmu

- wzmacnia włosy i paznokcie

 

Wady:

- zmniejsza apetyt

- w nadmiernych ilościach powoduje mdłości

- powoduje biegunki

- brzydki zapach tabletek (pachnie jak wodorosty)

 

Te skutki uboczne zaczęły się u mnie pojawiać przy stosowaniu powyżej 2 tabletek dziennie. Producent podawał, że można zażywać do 5 tabletek dziennie, ale jak dla mnie 2 to maksimum. Przy 5-ciu miałam silne mdłości i biegunki. Oczywiście dla kogoś brak apetytu może być zaletą :)

 

Podsumowując oceniam spirulinę pozytywnie. Polecam osobom z anemią, które źle znoszą inne preparaty z żelazem (tak było w moim przypadku) oraz wszystkim, którzy chcą poprawić odporność. Wcześniej szybko łapałam infekcje i poważnie chorowałam dwa razy do roku, natomiast po spirulinowej kuracji już grubo ponad rok nie przyczepiło się do mnie nic poważniejszego od kataru.

 

Oczywiście nie należy oczekiwać, że efekty pojawią się po zastosowaniu kilku tabletek. Ja zauważyłam efekty po miesiącu od stosowania.